

18 grudnia 2025 roku miała miejsce promocja książki z okazji 200-lecia miasta zatytułowana Zduńska Wola – miasto pełne historii pod red. Kamili Klauzińskiej i Tomasza Polkowskiego.
Zduńska Wola – miasto pełne historii to opowieść o ludziach, miejscach i mikroświatach, które tworzyły XX-wieczną Zduńską Wolę. Jest to książka, która odkrywa to, co w przeszłości często pozostawało w cieniu: codzienność mieszkańców, ich małe światy, lokalne relacje i zapomniane ślady zapisane w miejskim krajobrazie.
Autorzy – badacze związani z miastem – prowadzą czytelnika przez XX wiek, ukazując Zduńską Wolę taką, jaką widzieli ci, którzy ją współtworzyli. Publikacja łączy w sobie popularno-naukową przystępność z solidnym zapleczem naukowym, przedstawiając miasto poprzez miejsca, wspomnienia i lokalne narracje.
Historia społeczności żydowskiej została podjęta w czterech tekstach autorstwa Kamili Klauzińskiej:
- Ukryte piękno – rzecz o cmentarzu żydowskim. (co-autor z Danielem H. Wagnerem)
- Prawie jak Al Capone.
- Nieobecne miasto.
- Przetrwać. Wojenne losy Żydów zduńskowolskich.
Autorka wykorzystała w pracy nad tekstami materiał badawczy, który zbierała przez ostatnie 26 lat pracy naukowej, a także materiał zgromadzony w ramach pracy nad projektem Satellite Cities.

Słowem wstępu
„Przeszłość to nie jest spokojny pejzaż rozciągający się za mną, krajobraz, po którym mogę się przechadzać gdziekolwiek zechcę i który z czasem ukaże mi wszystkie swe tajemnicze wzgórza i doliny. W miarę jak szłam do przodu, krajobraz się rozpadał. Widoczne jeszcze szczątki są w większości pozbawione koloru, zniekształcone, zamrożone…Tu i tam widzę przypadkowe fragmenty i zachwyca mnie ich melancholijne piękno”.
(Beauvoir 1972: 365, za Yi-Fu Tuan, Przestrzeń i miejsce, Warszawa 1987: 232)
Tak pół wieku temu pisała Simone de Beauvoir, francuska filozofka, która posłużyła się ideą krajobrazu i ruchu do objaśnienia tego, czym jest dla niej przeszłość i jej materialność. Każdy z nas na różnych etapach życia doświadcza owego rozpadającego się za nami historycznego pejzażu świata, kraju, miejsca, w którym mieszkamy i w końcu historii nas samych. Rolą historyka jest tę przeszłość bezustannie odtwarzać, nie zapominając jednak – za Jacques’em Le Goffem – że każdy dokument jest pomnikiem lub tekstem i nigdy nie występuje „w stanie czystym”, tzn. że nie jest absolutnie obiektywny. Także dzieło historyka często mówi więcej o swoim autorze niż o przedmiocie, którego dotyczy. Nie inaczej dziś patrzymy na niedużą pamiątkową książkę, jak określili ją sami autorzy, wydaną na stulecie miasta Zduńskiej Woli w 1925 roku pod redakcją Ludwika Wichra, do którego, jako współautorzy przyłączyli się urzędnicy miejscy min.: Stefan Libiszowski, Antoni Michalski, Tadeusz Szaniawski. Ta 73-stronicowa praca odpowiadała duchowi swoich czasów. Dawała czytelnikowi „w pigułce” kompendium wiedzy o „całej” historii miasta. Autorzy postawili sobie ambitny cel opisania po krótce dziejów Zduńskiej Woli, poczynając od momentu nadania jej praw miejskich, przez rewolucję rosyjską 1905 roku, I wojnę światową, przechodząc następnie do encyklopedycznych wiadomości na temat stosunków ludnościowych i wyznaniowych, opisu przemysłu, cechów i związków zawodowych, licznych stowarzyszeń oraz instytucji rządowych i społecznych. Jest ona zatem jeszcze swego rodzaju przykładem tzw. „wielkiej historii” pomimo, iż już w latach dwudziestych powoli następowały zmiany metodologiczne w pisaniu historii, której fascynującym przykładem pozostaje opublikowana w 1919 roku praca holenderskiego historyka Johana Huizinga Jesień średniowiecza.
Autorom pracy, której lekturę właśnie Państwo rozpoczynacie, przyświecał zdecydowanie skromniejszy cel. Dyskutując nad kształtem i formą, jaką powinna otrzymać publikacja oddana w Państwa ręce z okazji 200-lecia miasta doszliśmy wspólnie do wniosku, że to o czym chcielibyśmy Państwu opowiedzieć to historie ludzi, którzy miasto tworzyli oraz mikroświatów, w których żyli. Nie zamykając się jednocześnie na ogólniejsze potraktowanie wybranych zagadnień, czasami mających wręcz formę przewodnika. Dobór opisywanych tematów jest wynikiem zainteresowań i badań prowadzonych przez poszczególnych autorów, tok narracji natomiast wynika z ich własnego stylu, doświadczeń w pisaniu historii i przyjęciu formy popularno-naukowej. Istotnym było również dla nas skupienie się na tych obszarach historii miasta, które do tej pory nie znalazły szerszego lub wręcz żadnego wydźwięku w opublikowanych wcześniej pracach. Autorzy pragną jednocześnie zaznaczyć, że niniejsza publikacja otwiera cykl, poświęcony rekonstruowaniu historii i mikroświatów miasta pt. Zduńska Wola – miasto pełne historii.
